MKS Trzebinia - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 967, wczoraj: 1365
ogółem: 2 666 005

statystyki szczegółowe

Aktualności

Napastnik Kacper Sołtys " Teraz tańczy tylko z piłką... "

  • autor: RedakcjaMKS, 2018-04-13 23:16

Rozmowa z 23-letnim KACPREM SOŁTYSEM, napastnikiem trzecioligowego MKS Trzebinia

 

- W meczu przeciwko KSZO Ostrowiec Świętokrzyski udało się panu strzelić pierwszą bramkę na trzecioligowych boiskach, dzięki której MKS uratował u siebie remis 1:1. To był zresztą pierwszy punkt zespołu w rundzie wiosennej. Czuje pan zrzucenie ciężaru snajperskiej odpowiedzialności, bo - przychodząc do Trzebini - miał pan na koncie 16 goli na czwartoligowych boiskach... 

- Przychodząc do Trzebini z Pcimianki miałem świadomość tego, że o gole na trzecioligowych boiskach będzie trudniej niż na szczeblu wojewódzkim. Jednak mój jesienny dorobek dodał mi raczej pewności siebie. Podobno najtrudniejszy jest pierwszy krok. Skoro mam go już za sobą, to z każdym meczem powinno być lepiej. Taką mam nadzieję. Nie bałem się przeskoku do trzeciej ligi. Chciałem przecież zagrać na szczeblu centralnym, mając za sobą kilka sezonów na czwartoligowych boiskach. Im trudniejsze spotkanie, tym bardziej się koncentruję. 

- Czy było jakieś szczególne świętowanie pierwszego gola, będącego wkupnym do Trzebini? 

- Były gratulacje od kilku znajomych. To miłe, ale jeden gol na cztery mecze nie jest dla mnie satysfakcjonującym wynikiem. Jednak wcale się nie załamuję, tylko czuję motywację do pracy. 

- Jak ocenia pan swoje strzeleckie możliwości? 16 goli jesienią to dużo. 

- W poprzednim sezonie, strzelenie 11 goli w czwartej lidze, było moim rekordem, który jednak wymazałem w obecnym sezonie już po rundzie jesiennej. Jednak nie robię sobie konkretnych planów bramkowych. Liczy się każdy najbliższy mecz. 

- Ma pan za sobą jakieś strzeleckie popisy, czyli kilka goli w jednym meczu? 

- W poprzednim sezonie zdobyłem po cztery gole w meczach przeciwko Skawince i Beskidowi Andrychów. To były chyba moje najlepsze mecze w przygodzie z futbolem. Ponoć w przypadku napastnika lepiej czerpać małymi łyżkami, ale regularnie, ale strzeleckie fajerwerki od czasu do czasu nie zaszkodzą (śmiech). 

- Jaki ma pan strzelecki repertuar? 

- Strzelam gole po akcjach, czy z rzutów karnych. Po stałych fragmentach nie trafiam, bo zwykle w Pcimiance to ja je wykonywałem. W sytuacjach sam na sam z bramkarzem reaguję automatycznie. Liczy się pierwsza myśl. Zbyt wiele pomysłów może się okazać dla napastnika niebezpieczne. Wykonuję też karne. Jesienią strzeliłem kilka „jedenastek”. Lubię ten dreszczyk emocji towarzyszący przy ich wykonaniu, zwłaszcza, kiedy wynik jest na styku. 

- Czy zawsze był pan łowcą goli? 

- Zwykle byłem środkowym pomocnikiem. Lubiłem mieć piłkę przy nodze.
 W trampkarzach byłem obrońcą, ale na tej pozycji nie czułem się dobrze. Dopiero trener Jerzy Kowalik, właśnie w Pcimiance, zrobił ze mnie snajpera i teraz konsekwentnie trzyma się tego w drużynie Trzebini. Na początku grając w ataku brakowało mi piłki przy nodze. Zawsze czerpałem wielką radość z kreowania gry niż jej wykańczania. Jednak widać, że z nowych obowiązków też solidnie się wywiązuję. 

- Gdzie zaczynał pan przygodę z piłką nożną? 

- Najbliżej miałem do Nadwiślanu Kraków. Na 
pierwszy trening  zaprowadziła mnie babcia. Kupiła cały ekwipunek do gry w piłkę. To były inne czasy od obecnych, gdzie już skrzaty zaprasza się do uprawiania sportu. Mnie, jako 7-latkowi, robiono problemy z przyjęciem do klubu. Byłem o rok za młody. W dodatku, w swoim roczniku, byłem mniejszy od wielu rówieśników dlatego kategorycznie odmawiano przyjęcia mnie do klubu. Jednak dzięki twardym negocjacjom w końcu zostałem zawodnikiem Nadwiślanu. Tam byłem do 13. roku życia. Zaliczyłem też przygodę w juniorach Cracovii. 

- Gdyby nie piłka, to może miał pan zdolności do innych dyscyplin, w których mógłby się odnaleźć? 

- Jak każdy chłopiec przede wszystkim chciałem grać w piłkę, choć w rodzinie
  są inne tradycje sportowe. Tata uprawiał karate, a mama szermierkę. Mnie też trochę ciągnęło do sportów walki. Przygodę ze sportem tak w ogóle to zaczynałem w breakdance, a później był kickboxing. Do dzisiaj lubię założyć rękawice i trochę boksować się kolegami. Teraz „tańczę” już tylko z piłką. Czasem przychodzi też "potańczyć" z piłkarskimi gwiazdami, bo na trzecioligowych boiskach można spotkać zawodników z ekstraklasową przeszłością. Jednak wcale nie czuję respektu. W tym "tańcu" nie ma miejsca na uprzejmości. Liczy się tylko cel, więc może to nie jest eleganckie, ale muszę swoim opiekunom pokazać plecy (śmiech). 

- Czy coś z innych dyscyplin pomaga panu w futbolu? 

- Na pewno inne dyscypliny poprawiają koordynację i przyzwyczajają mięśnie do innych ruchów przez co jest mniej urazów. Jednak do piłki bardziej przydają mi się wzmacniające treningi w siłowni. 

- Czy ktoś kontynuuje w rodzinie piłkarskie tradycje? 

- Tak, młodszy brat. Jest bramkarzem. Jesienią mieliśmy okazję zagrać przeciwko sobie. On strzegł bramki Sosnowianki. Z tego pojedynku wyszedłem zwycięsko, bo strzeliłem dwa gole, w tym jednego z karnego. Pcimianka wygrała 6:0. Przed meczem powiedziałem mu, że „poszukam” karnego, żeby stanąć z nim „oko w oko”. Razem zawsze graliśmy na podwórku, więc znamy się doskonale. Jednak po jesieni brat odszedł z ekipy czwartoligowego outsidera i teraz jest zawodnikiem
 Zielonki Wrząsowice, występującej w grupie III krakowskiej okręgówki. Może kiedyś jeszcze spotkamy się na boisku.

 

NaszeMiasto.pl -> http://chrzanow.naszemiasto.pl/artykul/kacper-soltys-mks-trzebinia-probowal-sie-w-breakdance-teraz,4603218,artgal,t,id,tm.html

...


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [55]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

MKS TrzebiniaSłomniczanka Słomniki
MKS Trzebinia   Słomniczanka Słomniki
2019-04-27, 17:00:00

ul. Kościuszki 33, Trzebinia

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Kalendarium

24

04-2019

środa

25

04-2019

czwartek

26

04-2019

piątek

27

04-2019

sobota

Liga Orlików PPN Chrzanów - Orlik Młoszowa: 8.30 MKS Trzebinia - Ruch Młoszowa, 10.45 MKS Trzebinia - Triumf Alwernia, 11.30 MKS Trzebinia - Górnik Libiąż I

II Liga Małopolska Trampkarzy: 10.00 Bruk-Bet Termalica Nieciecza - MKS Trzebinia

IV Liga Małopolska (Zachód): 17.00 MKS Trzebinia - Słomniczanka Słomniki

28

04-2019

niedziela

I Liga Małopolska Zachodnia Młodzików: 10.00 MKS Trzebinia - LKS Przecieszyn

Liga Żaków PPN Chrzanów - Orlik Chrzanów: 11.30 MKS Trzebinia - Fablok Chrzanów II, 12.15 MKS Trzebinia - LKS Żarki

I Liga Małopolska Zachodnia Juniorów Starszych: 16.30 Górnik Brzeszcze - MKS Trzebinia

29

04-2019

pon.

30

04-2019

wtorek

Ostatnie spotkanie

Orzeł RyczówMKS Trzebinia
Orzeł Ryczów 0:2 MKS Trzebinia
2019-04-18, 17:30:00
ul. Stadionowa 23, Ryczów
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 22
MKS Trzebinia - Słomniczanka Słomniki
Kaszowianka Kaszów - Węgrzcanka Węgrzce Wielkie
Clepardia Kraków - Górnik Wieliczka
Orzeł Piaski Wielkie - Unia Oświęcim
Jutrzenka Giebułtów - Orzeł Ryczów
Beskid Andrychów - Wiślanka Grabie
KS Olkusz - Pcimianka Pcim
LKS Jawiszowice - Dalin Myślenice

Wyniki

Ostatnia kolejka 21
Dalin Myślenice Orzeł Piaski Wielkie
Wiślanka Grabie Jutrzenka Giebułtów
Pcimianka Pcim Clepardia Kraków
Węgrzcanka Węgrzce Wielkie LKS Jawiszowice
Górnik Wieliczka Beskid Andrychów
Unia Oświęcim KS Olkusz
Słomniczanka Słomniki Kaszowianka Kaszów
Orzeł Ryczów 0:2 MKS Trzebinia

Wyszukiwarka