MKS Trzebinia - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 742, wczoraj: 1365
ogółem: 2 665 780

statystyki szczegółowe

Aktualności

Ernest Świętek - "Kontynuuje rodzinne tradycje"

  • autor: RedakcjaMKS, 2017-10-17 17:01

Rozmowa z 19-letnim Ernestem Świętkiem, pomocnikiem III-ligowego MKS Trzebinia 

 

- Mecz przeciwko JKS Jarosław był dla Pana szczególny, nie tylko z racji wygranej Trzebini 3:0 i wyrwania się jej ze strefy spadkowej III ligi piłkarskiej...

- Ustalając wynik, w ostatniej minucie spotkania, zdobyłem swoją pierwszą bramkę w seniorskiej ligowej rywalizacji. Może trochę późno, bo runda jesienna powoli wychodzi na ostatnią prostą, ale najważniejsze, że się wkupiłem do zespołu (śmiech).
 

- Czy ten gol utkwi Panu w pamięci?

- Z pewnością. Trzebinia jest moim pierwszym seniorskim zespołem po ośmiu latach występów w grupach młodzieżowych krakowskiej Wisły, czyli w trampkarzach i juniorach. Pierwsze trafienie miało także swój urok. Huknąłem bez przyjęcia, a do bramki było najwyżej 17 metrów. Bramkarz nie miał szans na reakcję.

 

- Czy gra na skrzydle jest Pana nominalną pozycją?

- Wydaje mi się, że tutaj mogę wykorzystać jeden ze swoich atutów, czyli szybkość. W grupach młodzieżowych krakowskiej Wisły występowałem głównie na „dziewiątce”. Jednak wychodzę z założenia, że trzeba się umieć odnaleźć tam, gdzie mnie potrzebują. Najważniejsze, że mnie w ogóle potrzebują. W Trzebini dostaję coraz więcej szans na grę. Cieszę się, że trener dostrzega moje zaangażowanie na treningach. Dla zawodnika wchodzącego w dorosłą piłkę każda minuta spędzona na boisku jest bezcenna.

 

- Czy w grupach młodzieżowych Wisły strzelał Pan sporo goli?

- Uzbierało się tego trochę. Trafiałem w granicach od 15 do 20 goli na sezon. To było jednak inne granie i miałem zupełnie inne zadania w zespole. Byłem jednym z zawodników, który starał się rozstrzygać o losach spotkań. W Trzebini walczę o miejsce w zespole.

 

- Czy jest mecz, do którego wraca Pan szczególnie myślami?

- W Centralnej Ligi Juniorów, gdy trenerem Wisły był Dariusz Marzec, ustrzeliłem hat-tricka w meczu przeciwko Stomilowi Olsztyn, którego pokonaliśmy ostatecznie 4:1. Miałem wtedy 17 lat, więc dla takiego chłopca było to wielkie wydarzenie. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele fajnych spotkań. Potrzeba mi jednak cierpliwości i sporo pracy.

 

- Na jak długo związał się Pan z Trzebinią?

- Do końca sezonu. Mam nadzieję, że uda mi się okrzepnąć w seniorskich bojach. Trzebinia walczy o utrzymanie, ale młody zawodnik musi umieć odnaleźć się w walce pod presją wyniku. To także element piłkarskiego dojrzewania.

 

- Czy w Pana rodzinie są jakieś piłkarskie tradycje?

- Przejąłem piłkarską „pałeczkę” po tacie i starszym bracie. To oni w dużej mierze sprawili, że trafiłem do futbolu. Brat wciąż występuje w Targowiance Targowisko, plasującej się czołówce grupy III krakowskiej okręgówki. Z tym klubem też się utożsamiam. Tata w swoich czasach był podobno lokalną gwiazdą. Miał nawet propozycje gry z Cracovii. Jednak pozostał wierny swoim barwom. Zwyciężył lokalny patriotyzm. Teraz czasy są inne. Chcąc się iść naprzód, trzeba szukać klubów dających możliwości rozwoju. Tak właśnie postrzegam Trzebinię. Tata był ofensywnym pomocnikiem. Grał na "dziesiątce", więc pewne ofensywne zacięcie mam w genach. Brat z kolei jest prawym obrońcą.

 

- W środę, w finale w finale Pucharu Polski w chrzanowskim podokręgu, Trzebinia zagra w Gromcu o godz. 15.30 przeciwko miejscowemu Nadwiślaninowi. Pan ma także miłe wspomnienia z pucharowej rywalizacji...

- W półfinale, w meczu wygranym z Ciężkowianką 7:0, także zdobyłem trzy gole. Może i tym razem uda się coś trafić? Jednak indywidualne „metryki” są na drugim planie. Najważniejsze jest wygranie pucharowej rywalizacji, bo - z tego co słyszałem - przed rokiem Trzebinia dała plamę w finale właśnie w konfrontacji właśnie z innym zespołem z okręgówki. Rehabilitacja musi być zatem pełna. 



Gazeta Krakowska -> http://www.gazetakrakowska.pl/sport/a/ernest-swietek-mks-trzebinia-kontynuuje-rodzinne-pilkarskie-tradycje,12588414/

...


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [151]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

MKS TrzebiniaSłomniczanka Słomniki
MKS Trzebinia   Słomniczanka Słomniki
2019-04-27, 17:00:00

ul. Kościuszki 33, Trzebinia

Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Kalendarium

24

04-2019

środa

25

04-2019

czwartek

26

04-2019

piątek

27

04-2019

sobota

Liga Orlików PPN Chrzanów - Orlik Młoszowa: 8.30 MKS Trzebinia - Ruch Młoszowa, 10.45 MKS Trzebinia - Triumf Alwernia, 11.30 MKS Trzebinia - Górnik Libiąż I

II Liga Małopolska Trampkarzy: 10.00 Bruk-Bet Termalica Nieciecza - MKS Trzebinia

IV Liga Małopolska (Zachód): 17.00 MKS Trzebinia - Słomniczanka Słomniki

28

04-2019

niedziela

I Liga Małopolska Zachodnia Młodzików: 10.00 MKS Trzebinia - LKS Przecieszyn

Liga Żaków PPN Chrzanów - Orlik Chrzanów: 11.30 MKS Trzebinia - Fablok Chrzanów II, 12.15 MKS Trzebinia - LKS Żarki

I Liga Małopolska Zachodnia Juniorów Starszych: 16.30 Górnik Brzeszcze - MKS Trzebinia

29

04-2019

pon.

30

04-2019

wtorek

Ostatnie spotkanie

Orzeł RyczówMKS Trzebinia
Orzeł Ryczów 0:2 MKS Trzebinia
2019-04-18, 17:30:00
ul. Stadionowa 23, Ryczów
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 22
MKS Trzebinia - Słomniczanka Słomniki
Kaszowianka Kaszów - Węgrzcanka Węgrzce Wielkie
Clepardia Kraków - Górnik Wieliczka
Orzeł Piaski Wielkie - Unia Oświęcim
Jutrzenka Giebułtów - Orzeł Ryczów
Beskid Andrychów - Wiślanka Grabie
KS Olkusz - Pcimianka Pcim
LKS Jawiszowice - Dalin Myślenice

Wyniki

Ostatnia kolejka 21
Dalin Myślenice Orzeł Piaski Wielkie
Wiślanka Grabie Jutrzenka Giebułtów
Pcimianka Pcim Clepardia Kraków
Węgrzcanka Węgrzce Wielkie LKS Jawiszowice
Górnik Wieliczka Beskid Andrychów
Unia Oświęcim KS Olkusz
Słomniczanka Słomniki Kaszowianka Kaszów
Orzeł Ryczów 0:2 MKS Trzebinia

Wyszukiwarka