MKS Trzebinia - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 484, wczoraj: 683
ogółem: 2 500 909

statystyki szczegółowe

Aktualności

Ernest Świętek - "Kontynuuje rodzinne tradycje"

  • autor: RedakcjaMKS, 2017-10-17 17:01

Rozmowa z 19-letnim Ernestem Świętkiem, pomocnikiem III-ligowego MKS Trzebinia 

 

- Mecz przeciwko JKS Jarosław był dla Pana szczególny, nie tylko z racji wygranej Trzebini 3:0 i wyrwania się jej ze strefy spadkowej III ligi piłkarskiej...

- Ustalając wynik, w ostatniej minucie spotkania, zdobyłem swoją pierwszą bramkę w seniorskiej ligowej rywalizacji. Może trochę późno, bo runda jesienna powoli wychodzi na ostatnią prostą, ale najważniejsze, że się wkupiłem do zespołu (śmiech).
 

- Czy ten gol utkwi Panu w pamięci?

- Z pewnością. Trzebinia jest moim pierwszym seniorskim zespołem po ośmiu latach występów w grupach młodzieżowych krakowskiej Wisły, czyli w trampkarzach i juniorach. Pierwsze trafienie miało także swój urok. Huknąłem bez przyjęcia, a do bramki było najwyżej 17 metrów. Bramkarz nie miał szans na reakcję.

 

- Czy gra na skrzydle jest Pana nominalną pozycją?

- Wydaje mi się, że tutaj mogę wykorzystać jeden ze swoich atutów, czyli szybkość. W grupach młodzieżowych krakowskiej Wisły występowałem głównie na „dziewiątce”. Jednak wychodzę z założenia, że trzeba się umieć odnaleźć tam, gdzie mnie potrzebują. Najważniejsze, że mnie w ogóle potrzebują. W Trzebini dostaję coraz więcej szans na grę. Cieszę się, że trener dostrzega moje zaangażowanie na treningach. Dla zawodnika wchodzącego w dorosłą piłkę każda minuta spędzona na boisku jest bezcenna.

 

- Czy w grupach młodzieżowych Wisły strzelał Pan sporo goli?

- Uzbierało się tego trochę. Trafiałem w granicach od 15 do 20 goli na sezon. To było jednak inne granie i miałem zupełnie inne zadania w zespole. Byłem jednym z zawodników, który starał się rozstrzygać o losach spotkań. W Trzebini walczę o miejsce w zespole.

 

- Czy jest mecz, do którego wraca Pan szczególnie myślami?

- W Centralnej Ligi Juniorów, gdy trenerem Wisły był Dariusz Marzec, ustrzeliłem hat-tricka w meczu przeciwko Stomilowi Olsztyn, którego pokonaliśmy ostatecznie 4:1. Miałem wtedy 17 lat, więc dla takiego chłopca było to wielkie wydarzenie. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele fajnych spotkań. Potrzeba mi jednak cierpliwości i sporo pracy.

 

- Na jak długo związał się Pan z Trzebinią?

- Do końca sezonu. Mam nadzieję, że uda mi się okrzepnąć w seniorskich bojach. Trzebinia walczy o utrzymanie, ale młody zawodnik musi umieć odnaleźć się w walce pod presją wyniku. To także element piłkarskiego dojrzewania.

 

- Czy w Pana rodzinie są jakieś piłkarskie tradycje?

- Przejąłem piłkarską „pałeczkę” po tacie i starszym bracie. To oni w dużej mierze sprawili, że trafiłem do futbolu. Brat wciąż występuje w Targowiance Targowisko, plasującej się czołówce grupy III krakowskiej okręgówki. Z tym klubem też się utożsamiam. Tata w swoich czasach był podobno lokalną gwiazdą. Miał nawet propozycje gry z Cracovii. Jednak pozostał wierny swoim barwom. Zwyciężył lokalny patriotyzm. Teraz czasy są inne. Chcąc się iść naprzód, trzeba szukać klubów dających możliwości rozwoju. Tak właśnie postrzegam Trzebinię. Tata był ofensywnym pomocnikiem. Grał na "dziesiątce", więc pewne ofensywne zacięcie mam w genach. Brat z kolei jest prawym obrońcą.

 

- W środę, w finale w finale Pucharu Polski w chrzanowskim podokręgu, Trzebinia zagra w Gromcu o godz. 15.30 przeciwko miejscowemu Nadwiślaninowi. Pan ma także miłe wspomnienia z pucharowej rywalizacji...

- W półfinale, w meczu wygranym z Ciężkowianką 7:0, także zdobyłem trzy gole. Może i tym razem uda się coś trafić? Jednak indywidualne „metryki” są na drugim planie. Najważniejsze jest wygranie pucharowej rywalizacji, bo - z tego co słyszałem - przed rokiem Trzebinia dała plamę w finale właśnie w konfrontacji właśnie z innym zespołem z okręgówki. Rehabilitacja musi być zatem pełna. 



Gazeta Krakowska -> http://www.gazetakrakowska.pl/sport/a/ernest-swietek-mks-trzebinia-kontynuuje-rodzinne-pilkarskie-tradycje,12588414/

...


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [121]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Kalendarium

15

11-2018

czwartek

16

11-2018

piątek

17

11-2018

sobota

18

11-2018

niedziela

Magic Sport Młoda Liga Futsalu - Hala Chrzanów: 12.00 MKS Trzebinia JS I - Kuce Football Club, 12.50 MKS Trzebinia JS II - LKS Gang, 15.20 MKS Trzebinia 2004 II - Solidex Junior

Magic Sport Liga Futsalu - Hala Chrzanów: 19.00 MKS Trzebinia U-20 - Krisbud

19

11-2018

pon.

20

11-2018

wtorek

21

11-2018

środa

Ostatnie spotkanie

Pcimianka PcimMKS Trzebinia
Pcimianka Pcim 1:0 MKS Trzebinia
2018-11-11, 13:00:00
Pcim
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Clepardia Kraków 2:3 LKS Jawiszowice
Jutrzenka Giebułtów 3:2 Słomniczanka Słomniki
KS Olkusz 3:0 Orzeł Piaski Wielkie
Górnik Wieliczka 4:2 Unia Oświęcim
Wiślanka Grabie 3:3 Dalin Myślenice
Beskid Andrychów 2:0 Kaszowianka Kaszów
Orzeł Ryczów 1:1 Węgrzcanka Węgrzce Wielkie
Pcimianka Pcim 1:0 MKS Trzebinia

Wyszukiwarka